środa, 10 grudnia 2014

Mikołajkowe breakfast




Mikołaj Amelię odwiedził w sobotni wieczór .

Obdarował Amelkę wieloma prezentami. Z wszystkich cieszyła się . Pierwszą rozpakowała lalką siusiającą do nocnika . Następna zaś była deseczka z akcesoriami , która do dziś zajmują ją na długo . 
Mam śniadania z głowy , teraz to śniadania należą do Amelii . Raz jest jajecznica , a raz kanapka z serem i pomidorem . Wyobraźnia Amelii samą mnie zadziwia . Jednak ku mojemu zdziwieniu , to nie lalka najmocniej ją zajmuje , a właśnie robienie śniadania nie tylko mamusi ,ale i tatusiowi ,babci ...

Teraz pozostało pomyśleć o jakieś kuchence dla Amelki , bo chyba rośnie mi jakaś kuchareczka  :)

A Wasze dzieci ,zadowolona z prezentów ? 










12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to to ,że Amelie ucieszył i mocno zajmuje :)

      Usuń
  2. Świetny prezent, moje dzieciaki zadowolone, relacja na blogu. ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny prezent :)
    Maja jeszcze wszystkich prezentów nie dostała,ale z tych co dostała bardzo się cieszyła :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amelię też jeszcze czekają prezenty :)

      Usuń
  4. Super prezent, najważniejsze że małej się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie , a wcale nie jest łatwo trafić w gusta dziecka ,czasem wydaje się,że trafiliśmy ,a wcale nie :)

      Usuń
  5. Fantastyczne gadżety do zabawy:)
    Do Jasia Mikołaj przyszedł jedynie ze strony dziadków, pradziadków i wujostwa. My odkładamy każdy grosz na mebelki, które mam nadzieję Jasio znajdzie pod choinką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też ma mikołaj przynieśc nowe łóżko dla Amelii pod choinkę ,ale zobaczymy ;)

      Usuń
  6. Lubię drewniane "jedzonko", to chyba Lidlowy zestaw?

    OdpowiedzUsuń